Jak przygotować się na tor?

Najbliższa edycja zawodów IDC, będzie się znacząco różnic od dotychczasowych – impreza odbędzie się na homologowanym torze wyścigowym – Silesia Ring. Jaki niesie to za sobą konsekwencje? Trasa będzie stawiała wyższe wymagania uczestniczącym w niej pojazdom, głównie ze względu na długość próby sportowej, oraz sposób przeprowadzania kwalifikacji i samych zawodów. Jak właściwie przygotować auto do startu, aby skupić się na ściganiu a nie zajmować rozwiązywaniem problemów technicznych?

Poza ogólna sprawnością auta, co jest oczywiste , przedstawiamy Wam kilka punktów na które warto zwrócić szczególna uwagę:

– Hamulce. Dwie proste ponad 500 m i kilka przejechanych bez przerwy okrążeń długiego na ponad 3000 m toru to spore wyzwanie dla układu hamulcowego. Dodatkowo dla tych który hamują lewa nogą, to co uchodziło na sucho na krótszych próbach przy mniejszych szybkościach tym razem znacznie wpłynie na wydajność układu hamulcowego -„zagotowania” układu nie jest wcale takie trudne. Trzeba pamiętać, że sprawny układ hamulcowy to nie tylko bezpieczeństwo ale z uwagi na ogromną dynamikę hamowania, to cenne metry i czas, które przekładają się na wynik. Tu tkwią spore rezerwy. Sprawdzenie grubości tarcz, klocków, jakości płynu hamulcowego i szczelności przewodów hamulcowych to podstawa poprawnego działania układu, pod tak ekstremalnym obciążeniem, szczególnie w starszych konstrukcjach. To dobry moment na modyfikacje układu hamulcowego: lepsze klocki hamulcowe (usportowione ale z homologacją drogową w autach grup Orginal ), nowe, sprawdzone tarcze hamulcowa oraz odporny na wyższe temperatury płyn hamulcowy (np. Motul RBF 660) to podstawa, dająca odczuwalny efekt przy relatywnie małych wydatkach i krótkim czasie realizacji. Jeśli ten etap modyfikacji auta macie już za sobą, dobrze jest przed przyjazdem na Silesia Ring zrobić rewizję układu – usportowione i sportowe elementy układu zużywają się znacznie szybciej, szczególnie niewidoczny płyn hamulcowy dość szybko traci swoje właściwości – warto go wymienić przed zbliżająca się eliminacja oraz dokładnie odpowietrzyć układ. Co ciekawe na tle innych wydatków na modyfikacje aut, może się okazać, że na hamulce nie wydacie fortuny np. Toyota Corolla e9 SI: Ferodo Performace FCP – kosztują 250 zł (promocja) a płyn hamulcowy Motul RBF 660 to ok 90 zł. Warto „pokopać” trochę w internecie lub zasięgnąć porady eksperta od modyfikacji układów hamulcowych – Pizza Brakes, który dopasuje modyfikacje do Waszych wymagań i budżetu. Warto pamiętać aby po intensywnym używaniu hamulców nie zostawić auta z zaciągniętym hamulcem „ręcznym” oraz nie stać z wciśniętym „nożnym sterownikiem” hamulca zasadniczego. Zjazd do padoku poprzedzony kołkiem chłodzącym to dobry pomysł.

– Brak wycieków. Drugim ważnym aspektem związanym z bezpieczeństwem na torze jest absolutny brak wycieków oleju i płynów z pojazdu. Auta „znaczące teren” to ogromne zagrożenie dla pozostałych uczestników zawodów. Świadczą też o niesprawności któregoś z układów.

– Układ chłodzenia. Dużo jazdy pod pełnym obciążeniem to ogromy sprawdzian dla kolejnego układu. Kiedy ostatni raz wymienialiście płyn w układzie chłodzenia? Może to dobry moment na wymianę zakamienionej chłodnicy lub chociaż przepłukanie układu, sprawdzanie jego szczelności, działania termostatu, czujnika temperatury, oraz wentylatora?

– Opony Jadąc na seryjnych oponach pamiętajcie o ustawienie właściwego ciśnienia. Zbyt niskie ciśnienie w oponie powoduje przegrzewanie się opony oraz wpływa na to, że opona się „kładzie” w zakręcie (wyraźne ślady na boku opony) co może skutkować jej szybkim uszkodzeniem. Zbyt wysokie ciśnienie to zmniejszenie powierzchni przylegania opony a zatem mniejsza przyczepność. Trzeba również pamiętać, że wartość ciśnienia w oponie zmienia się wraz ze zmianą jej temperatury (im opona bardziej rozgrzana tym wyższe ciśnienie w oponie). Jest wiele zmiennych istotnych do ustawienia prawidłowego ciśnienia: rozłożenie masy, rodzaj napędu, oś na której jest zamontowana opona, charakterystyka i długość toru, warunki atmosferyczne, temperatura, itd. Nie ma prostej recepty jakie ciśnienie ustawić w seryjnej oponie, pomocne narzędzia to ciśnieniomierz do kół i kompresor/ pompka oraz… obserwacja zachowania auta oraz śladów na oponie.

Podsumowując: jazda na Silesii przyniesie na pewno sporo satysfakcji ale trzeba się do niej trochę przygotować. W samochodach seryjnych przejrzenie auta i doprowadzenie go do stanu „perfect” to absolutne minimum. Proszę pamiętać, że również nasz styl jazdy ma decydujące znaczenie na kondycję auta. Są kierowcy, którzy jeżdżą bardzo agresywnie i niszczą dosłownie wszystko co w pocie czoła zamontują im mechanicy. Inni obchodzą się ze sprzętem znacznie łagodniej i wymieniają np. klocki hamulcowe raz na sezon. Dlatego w razie jakiś kłopotów na torze można spróbować trochę zmienić styl jazdy aby dotrwać do końca sesji…

Pozdrawiam Adam Dowgird

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.