Porsche 924 gotowe na tor.

Bardzo często ludzie pytają mnie, jak należy przygotować samochóddo wyścigów, ile trzeba zainwestować, aby je wygrać. Wszystko zależy od auta, umiejętności kierowcy, regulaminu zawodów. Ale jedno jest pewne: twój samochód musi dojechać do mety, bo tylko tam są zwycięzcy! Dlatego na pytanie, ile trzeba wydać na samochód, aby nim wygrać, odpowiadam: na początek wystarczy około 250 zł.

Od zawsze marzyłem o starcie w prawdziwych wyścigach. Motoryzacja to moje życie, a szybka jazda jest tym, co naprawdę kocham. Powstrzymywały mnie jedynie obawy, czy poradzę sobie na torze. Chociaż naprawiam samochody od ponad 20 lat, zdawałem sobie sprawę z tego jak bardzo różni się samochód przeznaczony na tor od takiego zwykłego, do codziennej jazdy. Skoro nadal czytacie ten materiał, pewnie też jesteście pełni obaw. Zapewne zastanawiacie się, czy wasz samochódnadaje się do wyścigów, czy może lepiej kupić jakiś dobry, sprawdzony model. A może obawiacie się, że wyścigi to najdroższy sport na świecie i zabraknie wam gotówki na start choćby w jednej rundzie? Jeśli jednak myślicie o wygranej, pozwólcie, że rozwieję wasze wątpliwości i przedstawię dokładnie, co do grosza, ile kosztuje przygotowanie samochodu.

Mój wybór to Porsche 924 z 1981 roku. Zdecydowałem się kupić to auto ze względu na atrakcyjną cenę, dobrą, „zdrową” blachę i… biały kolor. Tym, co zrobiłem zaraz po zarejestrowaniu i ubezpieczeniu auta, było szczegółowe sprawdzenie stanu technicznego pojazdu. Jeśli zamierzacie wystartować w wyścigach, musicie być pewni swojego auta. Samochód ma was cieszyć, a nie stresować, że zawiedzie na torze, dlatego szczegółowe oględziny są bardzo ważne. Porządny przegląd to pierwsza inwestycja w auto. W serwisie ta usługa kosztuje 246 zł. Gdy już spisałem listę usterek, naprawy podzieliłem na etapy – niektóre należało wykonać natychmiast, inne można było zrobić między jedną a drugą rundą w sezonie wyścigów samochodowych.

Najważniejszą naprawą, której wymagało moje Porsche, był remont silnika. Do jazdy na co dzień lub od święta samochódbył w bardzo dobrym stanie, ale jeśli chciałem mieć pewność, że silnik wytrzyma sportowe przeciążenia, musiałem się zdecydować na generalny remont. Po wymontowaniu jednostki napędowej od razu stwierdziłem zużycie sprzęgła. Wysłałem je do zaufanego fachowca, który zajmuje się regeneracją. Wymieniono wykładziny i naprawiono tłumiki drgań. Cała operacja kosztowała 200 zł. Gdy silnik trafił do specjalistów od bloków i głowic, okazało się, że moje przeczucia były trafne – pracował w miarę poprawnie, wyniki miał w normie, ale jednak zauważalne były usterki, które w wyniku dużych obciążeń, mogły go uszkodzić.

Do regeneracji zakwalifikowano wał korbowy, który wymagał prostowania i wyważenia. Również korbowody potrzebowały winklowania. W głowicy należało wymienić prowadnice zaworowe oraz uszczelniacze. Ponadto przydała się obróbka gniazd zaworowych i zaworów, a przy okazji tłoki dostały nowe pierścienie, wał nowe łożyska ślizgowe. Gdy elementy silnikaprzeszły regenerację, nadszedł czas na wielkie składanie. Z fabryki Porsche kupiłem wszystkie nowe uszczelki oraz uszczelniacze. Silnik był gotowy, wyglądał i pracował jak nowy. Chociaż lista poprawek, które były w nim zrobione, wydaje się długa, to podsumowanie wydatków wypadło wyjątkowo korzystnie. Koszt najpoważniejszych operacji wykonanych w moim warsztacie to: 1800 zł za obróbkę silnika, jego demontaż – 1220 zł, rozbiórka silnika(czyszczenie, skręcanie, malowanie, złożenie) – 2000 zł.

Tym właśnie Porsche ścigam się z sukcesami od dwóch lat, a to właśnie dlatego, że wyeliminowałem wszystko, co nie pozwoliłyby mi dojechać do mety. Nie każdy samochód potrzebuje remontu silnika, ale na pewno kierowca, który myśli poważnie o spełnianiu swoich marzeń na torze wyścigowym, powinien się do tego przygotować. Jeszcze raz podkreślam, że pierwszą i najważniejszą inwestycją są porządne oględziny stanu technicznego pojazdu i opracowanie strategii napraw. Jeśli chcesz wystartować w Interia Drive Cup i marzy ci się Puchar Mistrza, odwiedź ze swoim autem zaufany serwis, który ma doświadczenie z klasykami przeznaczonymi do sportowej jazdy i dokładnie zaplanuj, co i kiedy trzeba naprawić.

Tekst i zdjęcia Radosław Wojdyna

 

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.